Przedłużona gwarancja w sklepie. Czy warto się na nią zdecydować?

Przedłużona gwarancja w sklepie. Czy warto się na nią zdecydować? fot: Igor-Kardasov/GettyImages Duze sklepy z AGD i RTV często oferują tzw. "przedłużoną gwarancję". Czy warto w nią inwestować dodatkowe pieniądze?

Popularne sieci sklepów ze sprzętem RTV i AGD oferują kupującym płatne przedłużenie gwarancji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się takim ofertom i ocenił je negatywnie. Czym są właściwie „przedłużone gwarancje” i jaki jest z nimi problem?

Czym jest gwarancja? Czym jest rękojmia?

W pierwszej kolejności przypomnijmy sobie, czym jest gwarancja, czym zaś rękojmia. Gwarancji udziela producent sprzętu. Producenci nie są co prawda zobowiązani do oferowania gwarancji, ale stanowi to powszechny standard. Zwyczajowy minimalny gwarantowany czas w przypadku sprzętów domowych, takich jak pralka, to dwa lata.

Jeśli w okresie gwarancyjnym chcemy skorzystać z praw przysługujących nam na mocy gwarancji, pozostajemy w kontakcie z producentem, a nie ze sklepem. Często taka gwarancja obejmuje naprawy w domu, wymianę sprzętu z transportem i tym podobne usługi.

Rękojmia z kolei jest prawem, które przysługuje nam zawsze i dotyczy sklepu, w którym zakupiliśmy sprzęt. W ciągu dwóch lat możemy skorzystać z przysługującej nam rękojmi na wady produktu. To w gestii sklepu jest usunięcie wady, wymiana sprzętu lub - jeśli powyższe okażą się niemożliwe – obniżenia ceny.

Rękojmia uprawnia nas w ostateczności także do wypowiedzenia umowy kupna-sprzedaży i żądania zwrotu pieniędzy.

Tak zwane „przedłużone gwarancje” nie są ani jednym, ani drugim. Czym zatem są?

Czym jest przedłużona gwarancja?

To, co sklepy nazywają przedłużona gwarancją jest w rzeczywistości ubezpieczeniem. Takie ubezpieczenie to oddzielna usługa, z którą wiąże się oddzielna umowa. Ubezpieczenia takiego nie obsługuje ani sklep, ani producent, tylko zewnętrzne towarzystwo ubezpieczeń.

Sklepy oferują tzw. „przedłużoną gwarancję”, która z gwarancją ma niewiele wspólnego, a w rzeczywistości jest to dodatkowo płatne ubezpieczenie. Często w jego warunkach znajduje się wiele wyjątków, które powodują, że nie zapewniają pełnej ochrony sprzętu, pomimo wcześniejszych zapewnień sprzedawcy.„ - czytamy na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Wciąż jednak moglibyśmy być przecież zainteresowani tego typu ubezpieczeniem. Jakie jednak mogą spotkać nas problemy? Wiele z informacji, które możemy otrzymać w sklepie, może nosić znamiona wprowadzania w błąd.

AGD pralki
fot: Serghei Starus / GettyImages Prawem, które przysługuje nam niezależnie od wszystkiego jest rękojmia. Pamiętajmy o swoich prawach.

Czy przedłużona gwarancja działa zawsze?

Pracownicy sklepów, przekonując klientów do wykupienia „przedłużonej gwarancji”, często podają dwie informacje. Jedna z nich to sugestia, że sprzęt jest celowo produkowany na krótki czas, niewiele dłuższy niż czas objęty gwarancją producenta. Jest to hipoteza tyleż trudna do sprawdzenia, co mało kontrowersyjna. Tyle wszak jawnie obiecuje producent, wyznaczając czas gwarancji.

Drugą sugestią, jaką możemy usłyszeć w sklepie, jest informacja, że w odróżnieniu od zwykłych gwarancji „przedłużona gwarancja” obejmuje bezproblemowo wszystkie przypadki usterek. Nie koniecznie jest to prawdą. Warto zapoznać się każdorazowo z warunkami umowy ubezpieczeniowej. Mało która nie ma w sobie długiej listy zastrzeżeń i przypadków, w których ubezpieczyciel nie będzie zobligowany do odszkodowania.

Pamiętajmy o naszych prawach

Być może jest prawdą, że część sprzętów produkowana jest z myślą o krótkim trwaniu. Można oceniać to zjawisko jako naganne, bo z całą pewnością przyczynia się na przykład do zwiększania sumy odpadów. Nie koniecznie jednak jest to powód, żeby decydować się na kosztowne ubezpieczenie każdego sprzętu.

Śmiało korzystajmy z gwarancji producenckiej. Zapoznajmy się dokładnie każdorazowo z tym, jak powinniśmy postępować podczas zakupu oraz podczas zgłaszania usterki, żeby przysługiwała nam pełnia praw związanych z gwarancją.

Nie wahajmy się korzystać z prawa rękojmi. Sklep ma obowiązek ponieść konsekwencje sprzedaży wadliwego produktu.

A ubezpieczenie zwane „przedłużoną gwarancją” - pomyślmy przynajmniej dwa razy. Oszacujmy opłacalność takiej umowy. Miejmy w pamięci fakt, że tylko w zeszłym roku do Rzecznika Finansowego trafiło prawie pół tysiąca skarg dotyczących problemów z wyegzekwowaniem od ubezpieczyciela zapisów tego typu umów. Nawet taka umowa nie da nam pewności, że odzyskamy pieniądze lub dostaniemy nowy sprzęt.

POLECANE ARTYKUŁY